Szara strefa
Zmniejszenie tzw. ''szarej strefy'' ma pozytywne skutki w Unii Europejskiej. Zarówno dla samych emigrantów, jak też dla państw, które zatrudniają do pracy cudzoziemców jest to przełomowy moment. Sytuacja socjalna pracowników- emigrantów zaczęła ulegać zmianie na lepsze. Coraz często ludzie ci znajdują pracę z pełnym pakietem socjalnym, co daje im satysfakcję i świadomość swojej wartości. Nielegalna praca na zmywakach czy hotelach odchodzi już w zapomnienie. A było to częstym zjawiskiem. Sytuacja taka miała miejsce również w wielkich obiektach związanych z bezpieczeństwem narodowym, kiedy to ludzie zatrudniani byli na czarno. Mowa tu o imigrantach z Nigerii, którzy pracowali w wydziale zajmującym się ich deportacją.
Praca ludzi godzących się na pracę na czarno była niczym dziwnym. Wielu Polaków godziło się na nią, gdyż legalnej pracy nie potrafili znaleźć. Widać to było na plantacjach, gdzie emigranci byli siłą roboczą, wykorzystywani do najgorszych prac za śmieszne stawki godzinowe. Niestety to właśnie Polacy najczęściej godzili się na pracę w szarej strefie. Czy zatem nie bali się oszukania ze strony pracodawcy? Bywało i tak. Zanim jednak zdecydujemy się na pracę na czarno, warto posłuchać tzw. ''poczty pantoflowej'', która działa wszędzie, nawet za granicą. To dobry sposób na to, by pracodawca zagraniczny stracił ludzi do pracy.