Pracodawcy
Bezrobocie jest problemem bardzo bolesnym, zwłaszcza gdy dotyka spora część społeczeństwa. Politycy i organizacje pozarządowe jednoczą siły we wspólnej walce z tym zjawiskiem.
Oczywiście skutki są różne. Jednak w warunkach gospodarki rynkowej, gdzie liczy się przede wszystkim zysk, całą rzesza pracodawców raczej nie jednoczy sił w walce z tym negatywnym zjawiskiem. Pracodawcom raczej jest to na rękę, ponieważ duża liczba rąk do pracy powoduje zupełna ich samowolę. Dlatego też dochodzi do szeregu paradoksów. Jednym z nich jest wyśrubowanie wymagań. Liczy się młody wiek, duże doświadczenie i jak największa liczba zaświadczeń dotycząca ukończenia najróżniejszych kursów, lub znajomości języków obcych. Często wymagana jest gotowa znajomość obsługi urządzeń. Najczęściej umiejętności te można opanować w ciągu pierwszych dwóch dni w pracy. Innym grzechem pracodawcy jest zaniżanie płac. Za pracę wymagająca najniższych kwalifikacji, płaci się takie pieniądze, że bezrobotny po obliczeniu kosztów przejazdów, zupełnie z niej rezygnuje. W tym przypadku nie ma się co dziwić, każdy ma swoją godność. Innym przykładem jest chęć zatrudnienia osób mających grupy inwalidzkie, z powodu pewnych ulg dla pracodawców. O swoich preferencjach pracodawcy piszą już w ofertach, powodując u bezrobotnych niedowierzanie i dodatkową frustrację.