Dziedziczenie złych postaw
Nowa rzeczywistość gospodarcza i ostatnie przemiany ekonomiczne wpłynęły na ciężką sytuacje na rodzimym rynku pracy. Niektórzy nie są w stanie odnaleźć się w tej rzeczywistości. Pracodawcy stawiają przed wszystkimi wysokie wymagania.
Już nie wystarczy nabycie odpowiednich kwalifikacji. Trzeba być elastycznym, dyspozycyjnym i mobilnym. Trzeba się godzić na ciężką pracę i niskie zarobki. Niestety, niekiedy całe rodziny nie odnajdują się w tych nowych czasach. Co gorsze, taki stan przechodzi na następne pokolenie. Bezrobotni rodzice z racji małych zarobków, nie są w stanie zapewnić swoim dzieciom godziwego wykształcenia. Na przykład sprawa tych sławnych języków obcych. Nie od dziś wiadomo, że szkoły nie uczą ich w stopniu dostatecznym. Aby poznać język w stopniu biegłym, należy posiłkować się dodatkowymi kursami. Dobre są też wyjazdy. Jak bezrobotny ma to zapewnić swojemu dziecku? Ponadto dzieci dziedziczą pewne wzorce zachowania. Jest to na ogół bezradność, pesymizm i poczucie beznadziei. Często też przez porównanie z innymi zamożniejszymi rówieśnikami, dzieci popadają w kompleksy. Rodzi to pewnego rodzaju frustrację, która może przerodzić się czasami w zachowania patologiczne. Dodatkowo w sprawach szukania pracy dzieci obserwują czasem bierność rodziców i ich przeświadczenie o bezrobociu jako o jedynym słusznym rozwiązaniu.